MIĘDZYNARODOWY PLENER MALARSKI - 2008

Zastanawiałem się, czy malarskie plenery mają sens. Przecież każdy może malować gdzie i kiedy chce, bez zorganizowanego, być może nawet kłopotliwego, towarzystwa. A jednak kiedy oglądam poplenerową wystawę w galerii „U Jaksy” znajduję odpowiedź, która im dłużej patrzy się na obrazy tym bardziej staje się oczywista. Plener, oprócz malowania, jest także spotkaniem, rozmową, wymianą poglądów, doświadczeń, punktów widzenia. Artysta, żeby strawestować Wyspiańskiego, ma ten dar bowiem: patrzy się inaczej. Zatem wymiana taka musi być interesująca, jak wszystko co oryginalne, a nade wszystko prowokująca do refleksji, przeto wzbogacająca. Możliwość konfrontacji jest niebagatelną rolą pleneru. Co nie oznacza wszak ani ulegania wpływom ani też naśladowania kogokolwiek. Wszak każdy, chociaż mówi tym samym bądź podobnym językiem, mówi inaczej, własnym głosem. Taką rozmową obrazów jest wystawa. 

Artyści malują ten sam miechowski pejzaż, ale każdy co innego przezeń wyraża, co innego akcentuje, co innego chce przekazać. Dlatego każdy obraz jest inny. Rozmaite są barwy małopolski, rozmaici są artyści. Każdy może wybrać barwę najlepiej odpowiadającą jego odczuwaniu. I podzielić się nią z innymi poprzez wystawę. Zwiedzając ją uświadamiamy sobie, że dzięki nim, patrząc na ten sam świat można zobaczyć tak wiele i w tak odmienny sposób. 

WITOLD TURDZA

  • ORGANIZATOR:

  • PATRONAT:

  •  

  • PARTNERZY:

  •