Biografia

KALENDARIUM Z ŻYCIA I TWÓRCZOŚCI

STEFANA  ŻECHOWSKIEGO

 

1912. Przyszedł na świat 19 lipca, jako najmłodszy syn Wincentego i Florentyny Żechowskich, w Książu Wielkim w powiecie miechowskim. Miał trzech braci, którzy nosili imiona: Daniel, Wacław i Antoni – wszyscy zostali kierownikami szkół powszechnych.

1922. W trzeciej klasie szkoły podstawowej zostaje uznany za najlepszego rysownika w historii Szkoły Ludowej w Książu Wielkim.

1925-26. Tworzy cykl portretów koleżanek i kolegów VII klasy szkoły podstawowej oraz portret wychowawcy, a zarazem dyrektora szkoły Józefa Roleckiego, wystawionych przed zakończeniem roku szkolnego na szkolnej indywidualnej wystawie.

1926. Dyrektor Szkoły Ludowej Józef Rolecki przepowiada Żechowskiemu przyszłość, wypowiadając słowa: Ty zostaniesz artystą, otrzymałeś od Boga dar i nie wolno Ci go zmarnować (...) Powinieneś poświęcić go Bogu i Ojczyźnie”.

1926-27. Ukazują się pierwsze ilustracje wykonane przez Stefana, publikowane w tygodniku dla dzieci i młodzieży PŁOMYK.


1926-29. Fascynuje się (wyrażając umiłowanie i zachwyt) twórczością Artura Grottgera, studiuje jego twórczość i analizuje technikę rysunku. Pod wpływem książki Artur i Wanda (wydanie Biblioteki Mościckiej w 1928 r.) tworzy wiele prac, m.in.: Artur i Wanda, Sen o Grottgerze.


1927-29. Egzaltuje się twórczością Juliusza Słowackiego, autora dzieł literackich, które do głębi przenikają jego wyobraźnię i owocują powstaniem dużego cyklu ilustracji do Anhellego wykonanych w technice akwareli, m.in.: Bóg zsyłający anioły na ziemię, Eloe uciszająca groby, Duch Anhellego, W kopalni Sybiru, Śmierć Elenai, Rycerz ognisty, Śmierć Anhellego.  


1929. Zostaje przyjęty z pominięciem egzaminu teoretycznego do Państwowej Szkoły Sztuk Zdobniczych i Przemysłu Artystycznego w Krakowie, na podstawie przedstawionej teczki rysunków, którą w dużej części wypełniają ilustracje do Anhellego (cykl 18 ilustracji) oraz kopie obrazów Styki, m.in.: Polonia, Racławice. W tym samym czasie w SSZiPA studiują też Olga Bonderówna-Siemaszkowa i Wincenty Gawron.


1929-32. Studiuje w Państwowej Szkole Sztuk Zdobniczych i Przemysłu Artystycznego w Krakowie. Profesor Ludwik Wojtyczko przepowiada mu niezwykłą drogę artystyczną wypowiadając słowa: „Jesteś inny od nich tu wszystkich, jesteś nie stąd. Przybłęda z Mlecznej Drogi, z gwiazdozbioru Mlecznej Drogi...” Zaszczepia w nim skłonność do filozoficznych rozmyślań i prób odpowiedzi na pytania postawione przez Henri Bergsona: „Skąd przychodzimy? Co tu robimy? Dokąd zmierzamy?” (L. Kołakowski, Bergson, Warszawa, 1997).

1929-22. Studiując w PSSZiPA, wnikliwie pogłębia swoją wiedzę teoretyczną w szkolnej bibliotece, czytając encyklopedie i książki z zakresu historii sztuki i literatury – zostaje zapamiętany jako najgorliwszy student. Teorię malarstwa i rysunku pogłębia w muzeach, które odwiedza regularnie w każdą niedzielę, przychodząc jako pierwszy, a wychodząc, gdy obsługa dawała znaki, że należy opuścić sale.

1929. Uczestniczy w pogrzebie Jacka Malczewskiego, który był w owym czasie jego drugim (obok A. Grottgera) umiłowanym mistrzem malarstwa i rysunku. W następnym roku maluje i rysuje kilka prac jemu poświęconych: Jacek Malczewski, Jackowi Malczewskiemu, Śmierć Polonii    


1929. Profesor Ludwik Wojtyczko zapoznaje Żechowskiego ze Stanisławem Szukalskim – założycielem i mistrzem SZCZEPU ROGATE SERCE.

1929. Prezentuje w Grand Hotelu w Krakowie swoje prace Stanisławowi Szukalskiemu i od pierwszej chwili zdobywa jego szczere uznanie.

1930-39. Jest najbardziej aktywnym członkiem SZCZEPU ROGATE SERCE i wystawia największą ilość prac – w nawiasach poniżej zestawione są liczby wystawianych prac całej kilkunastoosobowej grupy Szczepowców z liczbami prac Żechowskiego. Uczestniczy we wszystkich 15 wystawach Szczepu Rogate Serce: 1930 – Sala Małopolskiego Towarzystwa Rolniczego – Kraków (172–29); 1930 –Salon Związku Artystów Plastyków – Katowice; 1931 – Salon Związku Artystów Plastyków – Poznań; 1931 – Sala Akademii Handlowej – Kraków (160–25); 1931 – Gmach Zachęty – Warszawa; 1931 – Salon Kotkowskiego – Łódź; 1932 – Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych – Lwów (134–21);  1932 – Muzeum Miejskie – Bydgoszcz (77–15); 1933 – Salon Sztuki – Zakopane; 1933 – Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych – Warszawa (38–10); 1933 – Pawilon Polski Światowej Wystawy Stulecia Postępu – Chicago; 1934 – Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych – Poznań; 1934 – Galeria Roberta Breckenridge’a – Chicago (100–34); 1936 – Instytut Propagandy Sztuki – Warszawa (287–81); 1936 – Sale Urzędu Wojewódzkiego – Katowice (w nawiasach podano ilość wystawianych prac oraz ilość prac Żechowskiego)

1930. Wydanie pocztówki przedstawiającej reprodukcję obrazu S. Żechowskiego Bolesław Śmiały, wykonanej w technice akwareli (w serii 10 pocztówek z pracami Szukalskiego i Szczepowców).

1930. Na wystawie Szczepowców w Krakowie, Stefan Żechowski sprzedaje Julianowi Nowakowi – profesorowi bakteriologii, wybitnemu kolekcjonerowi i mecenasowi Wyspiańskiego – pracę zatytułowaną Malczewski. Jest to pierwsza sprzedana praca – kupując pracę, profesor udziela mu wsparcia w bardzo trudnych warunkach materialnych.

1931-35 i 1937-39. Korzysta z mieszkania w Katolickim Domu Akademickim, do którego przyjął go ksiądz, duchowy opiekun – Stanisław Sapiński (pierwszy w Polsce kapelan akademicki – powołany przez ks. dr Adama Sapiehę). W zamian wykonuje wiele rysunków o tematyce religijnej, Ilustruje książeczkę Porządek Służby Bożej, rysuje też w tym czasie wizjonerskie obrazy, np. Chrystus pod krzyżem.


1932-45. Nawiązuje i pogłębia przyjaźń z Marianem Ruzamskim (1889-1945), starszym o 23 lata, artystą, który w jego życiu po odejściu ze Szczepu, pełni rolę ważnego autorytetu artystycznego i filozoficznego. Żechowski dzieli z Ruzamskim podziw dla tych samych mistrzów malarstwa oraz kult dla Adama Chmielowskiego, Adama Mickiewicza i Fryderyka Chopina. Prowadzą ze sobą ożywioną korespondencję. W latach 1936–1943 Żechowski bywa częstym gościem w jego domu.

1932. Uczestniczy w wystawie Jesiennego Salonu Sztuk Pięknych w Warszawie  i otrzymuje wyróżnienie za Ręce pracujących.

1933. Kradzież rysunku Ręce pracujących – Żechowski wspomina w Dzienniku:  “(...) rysunku – zdaniem Szukalskiego – najlepszego ze wszystkich jakie wykonałem, który mi nikczemnie skradziono w czasie wystawy w Zakopanem w roku 1933. Rysunku, po którym nie pozostał nawet ślad w fotografii. Nikczemny złodziej, który go skradł, wyrządził mi krzywdę i nie zapomniałem o niej dotąd”.

1933. Tworzy cykle refleksyjnych prac: Hymny do natury , Moje dzieciństwo, i pojedyncze obrazy, jak np. Lenin na tle pogrążonego ludu.

1933. Uczestniczy w wystawie Jesiennego Salonu Towarzystwa Sztuk Pięknych w Warszawie i otrzymuje dwukrotne wyróżnienie za: Daremny sprzeciw oraz Śmierć na Szczytach.

1935. Zostaje stypendystą Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego w Warszawie.

1935. Organizuje pierwszą profesjonalną wystawę swojej twórczości w Katolickim  Domu Akademickim w Krakowie, którą po latach na łamach PRZEKROJU wspomina Sergiusz Worobjów, jeden z uczestników wernisażu: „(…) ja młody chłopak, przemawiałem na jej otwarciu. Miałem ogromną tremę i po krótkim przemówieniu, obawiając się fachowych indagacji – ulotniłem się z uroczystości. Od tego czasu oczarowanie sztuką Żechowskiego pozostało we mnie do dzisiaj. Mam wiele zdjęć jego dzieł”.

1935. Uczestniczy w wystawie Salonu Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie i otrzymuje wyróżnienie za Ciężar życia.

1935. Sprzedaje rysunek Skupienie – (pierwszy zakup z przeznaczeniem do zbiorów muzealnych) dla Muzeum Śląskiego w Katowicach.

1935-36. Zostaje powołany do służby wojskowej, którą odbywa w Szpitalu Wojskowym w Krakowie i odnotowuje ją w swej pamięci jako długi koszmarny sen.

1936. Inspirowany filozofią Fryderyka Nietzschego i utworem Tako rzecze Zaratustra, tworzy prace: Śmierć Zaratustry, Portret Nietzschego.


1936. Po raz pierwszy bezpośrednio ociera się o skandal – wywołany przez Szukal- skiego wystąpieniem i tekstem zamieszczonym w katalogu do zbiorowej wystawy Szczepowców w Instytucie Propagandy Sztuki w Warszawie – rzucający cień na wszystkich Szukalszczyków. Rozczarowany filozofią Szukalskiego i jego zbyt głębokim ingerowaniem w twórczość uczniów, odchodzi ze SZCZEPU.

1936. Poprzez Ruzamskiego poznaje rodzinę lekarza Eugeniusza Pawlasa i wielo-krotnie korzysta z gościnności jego domu. Po odbyciu służby wojskowej, kolejny raz, na kilka miesięcy zatrzymuje się u Pawlasów. Tworzy w tym czasie: Daremny sprzeciw, Być albo nie być, Melancholia.

1936. Ruzamski rekomenduje Emilowi Zegadłowiczowi Żechowskiego jako artystę, który może wykonać ilustracje do jego powstającej powieści Motory.

1936. Umiera matka Stefana, której nie pożegnał w chorobie i nie był na jej pogrzebie z powodu nadopiekuńczości przyjaciela Mariana Ruzamskiego – ten fakt  wstrząsa psychiką Stefana i odciska piętno na jego twórczości – tworzy obraz Na cmentarzu, a w 1940 przejmujący szkic Na grobie matki.


1936-37. W ciągu sześciu miesięcy wykonuje 37 ilustracji do Motorów Emila Zegadłowicza – zyskuje jego szczery podziw dla mistrzostwa rysunku.


1937-42. Tworzy prace inspirowane filozofią starożytnej Grecji: Sokrates przed tłumem, Demostenes ćwiczący wymowę, Śmierć Archimedesa, Marek Aureliusz.


1937. Cenzura konfiskuje dopiero co wydane Motory Zegadłowicza z ilustracjami Żechowskiego, oskarżając obu autorów o antypaństwowość i niemoralność. Przewrotność losu sprawia, że właśnie za sprawą tych ilustracji Żechowskim  zainteresuje się francuski kolekcjoner J. M. Lo Duca (który później wylansuje jego twórczość na zachodzie Europy).

1937. Marian Ruzamski popada w konflikt z Zegadłowiczem i zrywa z nim przyjaźń. Przyczyną było niewywiązanie się pisarza ze zobowiązań finansowych wobec Żechowskiego. Ruzamski sam również, czuł się winny, bo roztaczał przed Stefanem, którego traktował jak syna – wizję dobrego zarobku, mającą odmienić jego los.

1937. W tygodniku PŁOMYK Nr 41, ukazuje się ilustracja Żechowskiego Rycerz niezłomny.

1937-39. Przebywa dość często w Gorzeniu, gdzie wykonuje i pozostawia około 40 rysunków. W domu Zegadłowicza poznaje i zbliża się ideowo do poglądów spotykanych tam: Wandy Wasilewskiej, Leona Kruczkowskiego, Józefa Putka, Leopolda Staffa, Andrzeja Piwowarczyka, Bolesława Leśmiana, Juliana Tuwima, Gustawa Morcinka i wielu innych literatów oraz artystów.

1937. Wykonuje ilustrację Chrystus frasobliwy publikowaną na okładce zbioru E. Zegadłowicza Powsinogi Beskidzkie, wydanego w Warszawie 1938 r.

1938. W czasie wizyty w domu Pawlasów poznaje hrabiego Janusza Tarnowskiego, który zaprasza go do Pałacu w Dzikowie i zamawia u niego Portret Hetmana Tarnowskiego oraz plafony do bibliotecznych szaf: Bitwa nad Wisłą, Wojsko Hetmana Tarnowskiego, Hetman Tarnowski u Papieża.


1939. Tworzy cykl ośmiu obrazów do poematu Andrzeja Piwowarczyka Nad Wisłą grają traktory.

1939. Uczestniczy w wystawie Współczesnej Sztuki Religijnej w Krakowie.


1939-45. Dla wydawnictwa Józefa Cebulskiego wykonuje około 100 prac, m.in. serię projektów obrazków, które w miniaturowych formatach, drukowane były w dużych nakładach.

1940. W pierwszych dniach II wojny światowej znajduje schronienie w Przyborowie u brata Daniela - dyrektora Szkoły Podstawowej. Jako skrajny pacyfista nie uczestniczy w wojennych działaniach zbrojnych (wszelka przemoc budzi w nim przestrach i oburzenie).

1940. Poznaje twórczość Alberta Camusa i pod jego wpływem tworzy kilka prac inspirowanych utworami: Mit Syzyfa oraz Mit Prometeusza, np.: Prometeusz i Nike, Ciężar życia, Syzyf.

1941 . Tworzy obrazy Orka z faunami, Rozpacz św. Franciszka


 

1941-42. Powstają cykle prac, które Artysta zaliczał do najważniejszych w swoim dorobku: Wspomnienia dzieciństwa, Sny o potędze, Ponure widzenie i Szczyty przedstawiające w symbolicznym ujęciu najwybitniejszych ludzi kultury, m.in. tworzy obrazy: Chopin, Matejko, Słowacki. Paganini, Goethe, Pascal, Tołstoj, Dostojewski.


1942. W obozie w Majdanku ginie brat Stefana – Wacław – kierownik Szkoły Powszechnej w Świętej Katarzynie. Koledzy z AK zorganizowali zasadzkę w celu jego odbicia z rąk oprawców, niestety nie udało się, ponieważ nie było można nawiązać z nim już żadnego kontaktu - dramaturgię tych czasów wyraża obraz Śmierć nad światem.

1942. Tworzy przejmujący widmem śmierci obraz Dola  z cyklu  Do Hymnów Kasprowicza.


1942. Tworzy tryptyk Brat Albert W pracowni, Brat Albert Przed tłumem, Brat Albert Opłakiwanie.  


1943. Gestapo aresztuje i wywozi do Oświęcimia najbliższego przyjaciela – Mariana Ruzamskiego. Powodem aresztowania jest zemsta volksdeutscha, któremu Ruzamski odmówił namalowania portretu. W odwecie oskarża on Ruzamskiego, iż jest z pochodzenia Żydem.

1943. Po wywiezieniu braci i przyjaciela do obozów, ukrywa się w Klimontowie, gdzie poznaje Stanisława Szwarc Bronikowskiego. Jest świadkiem rozstrzelania przez niego volksdeutscha, na którego był już wydany wyrok śmierci. To przeżycie wstrząsa nim i inspiruje do namalowania obrazu. Szwarc Bronikowski wspomina po latach to wydarzenie na łamach RZECZPOSPOLITEJ: „Po dwóch tygodniach Stefan, malarz o zgoła niezwykłej wzrokowej pamięci, bez słowa wręczył mi mój portret. W jego tle jeden centaur zabija z łuku drugiego. Po wojnie obrazek tego strzelającego z łuku centaura zobaczyłem na pierwszym znaczku poczty lotniczej”.

1943. Poznaje Mariannę Trąbską, późniejszą żonę, która wielokrotnie wybawia go z tarapatów. Marianna – córka Walentego Trąbskiego, piłsudczyka biorącego udział w zwycięskiej bitwie nad Wisłą, odznaczonego w 1929 r. Medalem Dziesięciolecia Odzyskania Niepodległości – ma silny i zdecydowany charakter, kontrastujący z nadwrażliwością Artysty, który nie umie walczyć „o swoje” w trudnych sytuacjach.


1943-44. Pisze eseje religijne: Dialog o wojnie, Chrystus i Szatan, O wolnej woli, a w Dziennikach komentarze do Biblii, Ewangelii oraz Nowego testamentu.


1944. Pod wpływem przedwojennych kontaktów z lewicą i wizją nowego lepszego ładu społecznego, wstępuje do Polskiej Partii Robotniczej i oddaje się pracy społecznej.

1945. W obozie Bergen-Belsen krańcowo wyczerpany, przemarznięty i zagłodzony umiera najwierniejszy przyjaciel – Marian Ruzamski.


1945-46. Na polecenie Ministra Kultury i Sztuki Leona Kruczkowskiego zabezpiecza dzieła sztuki w majątkach dworskich (objętych reformą rolną) w powiecie miechowskim. W majątku w Pławowicach, zamienionym w owym czasie na siedzibę Związku Literatów, poznaje Leopolda Staffa, z którym nawiązuje serdeczną przyjaźń.

1946. Pod wpływem groźby śmierci (ze strony zbrojnego podziemia – NZS) opuszcza Książ Wielki i zamieszkuje w Zabrzu (dla bezpieczeństwa podaje mylną wiadomość, jakoby zamieszkał we Wrocławiu).

1946. Poślubia Mariannę – Marianna jako muza jest obecna w twórczości męża bardzo często, m.in. w obrazach: Na łodzi, Faun i Nimfa, pojawiła się też w surrealistycznym obrazie olejnym Miłość i śmierć – nawiązującym do obrazu P. Gauguina „Skąd przychodzimy, kim jesteśmy, dokąd zmierzamy?” oraz w wielu portretach, m.in. jako Nefretete.


1946-48. Wykonuje projekty znaczków pocztowych, m.in. serie: Kultura Polska, Świat pracy, Stulecie Wiosny Ludów, Pomoc zimowa.

1946. Wykonuje cykl kilkunastu ilustracji do Pawich Piór, których jednak Leon Kruczkowski nie publikuje w swej książce – chociaż wyraził podziw dla artyzmu i zapłacił za ich wykonanie. W liście z dnia 18 maja 1946 r. pisze: „W odpowiedzi na list Pana pragnę wyrazić szczerą moją radość z powodu podjętej przez Pana i postępującej naprzód pracy nad zilustrowaniem Pawich Piór ".

 

1946. Na podstawie Tęczy Wandy Wasilewskiej wykonuje cykl rysunków przedstawiających bestialstwa hitleryzmu oraz cykl rysunków Jądro nocy, ukazujących metaforycznie źródła i przyczyny wojny. Część cyklu Tęcza podarowana Wasilewskiej trafiła do zbiorów Aleksandra Kornejczuka – Ministra Kultury i Sztuki USRR, a pozostała do Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu i Zabrzu.


1946. Wstępuje do Śląsko-Dąbrowskiego Związku Zawodowego Polskich Artystów Plastyków i włącza się w nurt obowiązującego w sztuce prądu socrealistycznego.

1947. Uczestniczy w Ogólnopolskiej Wystawie Ilustracji i Książki w Katowicach – wystawia ilustracje do Pawich Piór Leona Kruczkowskiego. maluje obraz Anhelli i śmierć.


1947. 12 stycznia notuje w dzienniku: „Plon ubiegłego roku: rysunki do „Tęczy” Wandy Wasilewskiej – osiemnaście kompozycji, do „Pawich Piór” Kruczkowskiego – obrazów czternaście, oraz 15 projektów znaczków pocztowych. W ogólnych zarysach plan pracy osiągnąłem. W tym roku postanowiłem wykonać cykl złożony z dziesięciu obrazów na temat Majdanka, pięć obrazów do cyklu „Katyń”, oraz 10 obrazów z cyklu „Treblinka”. Z cyklu „Szczyty ludzkości Michałowi Aniołowi poświęcę 5 obrazów, Beethovenowi – 5 obrazów i Rembrandtowi – 5. Ukończę portret P.”.

1947-55. Uczestniczy w 14 zagranicznych edycjach Ogólnopolskiej Wystawy Ilustracji i Książki, prezentowanych w miastach: Zagrzeb, Belgrad, Sofia, Triest, Stalingrad, Dusseldorf, Stuttgart, Drezno, Frankfurt, Hamburg, Lipsk, Schwerin, Weimar, Praga.

1948-57. Ministerstwo Poczt i Telegrafów (późniejsze Ministerstwo Łączności) przekazuje 22 projekty znaczków Stefana Żechowskiego, do Muzeum Poczty i Telegrafu we Wrocławiu.

1948. Zyskuje uznanie niemieckiej krytyki – powołując się na artykuł w Borsenblatt, Józef Mroszczak, komisarz Wystawy, prezes ZPAP w Katowicach – w liście do Żechowskiego pisze powściągliwie: “Wystawa cieszyła się dobrą prasą, a o pracach Kolegi były przychylne recenzje”.

1948. Tworzy dla świetlic partyjnych portrety przywódców ruchu rewolucyjnego, ale pomiędzy nimi znajdują się też obrazy refleksyjne, np. Chrystus ukrzyżowany na kuli ziemskiej.


1949. Kontynuuje projektowanie znaczków – tworzy drugą serię Kultura Polski, w której umieszcza m.in. portret Adama Chmielowskiego – Brata Alberta, co powoduje przerwanie współpracy z Ministerstwem Poczty i Telegrafu.


1949. W katalogu „Polonische Buchgrafik” – wydanym w Poczdamie, reprodukowana jest jedna praca Żechowskiego.


1950. Otrzymuje wyróżnienie na I Ogólnopolskiej Wystawie Ministerstwa Kultury i Sztuki oraz Zarządu Głównego Związku Polskich Artystów Plastyków, za obraz Waryński w Schlüsselburgu. TRYBUNA LUDU informuje, że wystawę zwiedził, m.in. wybitny malarz radziecki Siergiej Gierasimow, który wyraził pełne uznanie dla twórczości Żechowskiego.

1950. Obraz Waryński w Schlüsselburgu został zakupiony przez kancelarię Sejmu PRL.

1950-52. Wykonuje dla RSW „Prasa” portrety oraz kompozycje z życia przywódców ruchu robotniczego oraz przywódców polskiego ruchu narodowo-rewolucyjnego i innych wybitnych postaci, m.in.: Edwarda Dembowskiego, Fiodora Dostojewskiego, Hugo Kołłątaja, Jarosława Dąbrowskiego, Joachima Lelewela, Ludwika Waryńskiego, Marcina Kasprzaka, Mikołaja Reja, Piotra Ściegiennego, Romualda Traugutta. Stefana Okrzei. Reprodukcje portretów zdobią sale domów kultury, szkół podstawowych i średnich na terenie całego kraju, oraz są reprodukowane w podręcznikach szkolnych i w encyklopedii PWN (bez podpisów autorskich).

1951. Na wystawie przodowników pracy Żechowski prezentuje Portret Wincentego Pstrowskiego oraz Portret Dionizy Klimerowskiej  przodowniczki pracy pracującej jako spawaczka przy budowie mostów na trasie łazienkowskiej. Po latach w rozmowie z żoną Artysty, D. Klimerowska wspomina, że z wielkim trudem odzyskała swój portret prezentowany na wystawie Przodowników Pracy w Berlinie.

1952. Na wystawie poświęconej pamięci Feliksa Dzierżyńskiego prezentuje trzy prace; Portret Dzierżyńskiego i dwie inne kompozycje.

1953. Na podstawie fotografii maluje portret Jerzego Putramenta, który w liście do Artysty z dnia 3 marca 1954r. pisze: „Chciałbym tą drogą serdecznie Wam podziękować za znakomity portret, który mi ofiarowaliście. Nie miałem nigdy szczęścia do malarzy. Nikt nie chciał mnie portretować, a jak już się ktoś podjął – to z tego nic nie wychodziło. Tymczasem Wasz rysunek zrobiony ze zwyczajnej fotografii, w moim przekonaniu, znakomicie uchwycił to, co w mej twarzy wydaje mi się najbardziej istotne”.

1953. Na wystawie z okazji X-lecia Pracy Artystycznej Plastyków Śląskich prezentuje dwie prace; Mickiewicz jako Bóg Ojciec oraz Portret żony  


1953. W dwutygodniku TRYBUNA WOLNOŚCI ukazuje się obszerny artykuł prasowy Andrzeja Piwowarczyka: Stefan Żechowski – Artysta zapomniany.


1953. Na zbiorowej wystawie z okazji X-lecia PPR wystawia obraz Walka uliczna.

1953. W pożarze rodzinnego domu, który ogarnął całą ulicę, spaliło się wiele cennych dzieł Żechowskiego oraz pamiętniki.

1954. Na III Ogólnopolskiej Wystawie Plastyki, Żechowski prezentuje kompozycję Sobotni Wieczór z cyklu Moje dzieciństwo.


1954. Prof. Mikołaj ŻUKOW – członek – korespondent Akademii Sztuk ZSRR - zwiedzając Ogólnopolską Wystawę Plastyki pisze Stefanowi Żechowskiemu dedykację: „Wasz talent mnie poraził, wierzę, że przyszłość Was wynagrodzi, a Ojczyzna Wasza będzie bogatsza o Waszą twórczość”.


[Художник Николай Жуков - słynny radziecki artysta malarz i rysownik. Dyrektor artystyczny Studio Grekova w 1943-1973, grafik, plakacista, portrecista i ilustrator-Nikołaj Nikołajewicz Żukow (19 listopada (2 grudnia) 1908 - 24 września 1973)] W 1951 roku - artysta otrzymał Nagrodę Państwową ZSRR za swoje ilustracje do książki Borys Polewoj "Historia prawdziwego mężczyzny" [Opowieść o prawdziwym człowieku]

Poniżej reprodukcja prawdopodobnie obrazu Żukowa, na odwrocie której złożył gratulacje Stefanowi Żechowskiemu - obok dedykacji data 30.X.1954 Kraków


 


 1954. Uczestniczy w wystawie zbiorowej Osiągnięcia Malarstwa Polskiego prezentowanej: w Moskwie, Pekinie i Szanghaju.

1954. Na zlecenie Ministerstwa Kultury i Sztuki wykonuje cykl prac pt.: Przemiany gospodarcze wsi polskiej - ilustrujące problemy polityczno – społeczne i kulturalne na wsi.


 

1955. Wykonuje cykl ilustracji do dzieł Adama Mickiewicza: Gustaw na gruzach rodzinnego domu, Konrad – Improwizacja I, II, Świtezianka I, II, III.


1955-56. Na zlecenie Wydawnictwa Literackiego w Krakowie wykonuje cykl 16 ilustracji do III wydania powieści J. Żuławskiego Na srebrnym globie.

 

    

1955. Uchwałą Rady Państwa z dnia 22 lipca 1955r. Stefan Żechowski otrzymuje odznaczenie – Złoty Krzyż Zasługi. Tworzy obraz Sen Raskolnikowa.


1955. Rosyjski artysta Mikołaj Żukow (znany jako ilustrator Opowieści o prawdziwym człowieku Borysa Polewoja) spotyka się ze Stefanem Żechowskim przy okazji pobytu w Polsce, w związku z Wystawą Grafiki Radzieckiej i proponuje mu wystawę indywidualną w Moskwie, ale Żechowski nie decyduje się na wyjazd do ZSRR. Na łamach czasopisma Огонек pisze o Żechowskim m.in.: " ... we wszystkich pracach Żechowskiego, z którymi udało mi się zapoznać (wiele zginęło w czasie wojny), wyczuwa się bogatą fantazję ich autora,oryginalną myśl twórczą, pasję opowiadania .... We wszystkim, o czym tylko mówi artysta (...), widać gorące zainteresowanie tematem, a nie chłodne obserwatorstwo".


1956. W rosyjskim tygodniku ilustrowanym OGONIOK nr 34 w Moskwie ukazuje się artykuł prasowy Mikołaja Żukowa o Żechowskim: POLSKI GRAFIK – z reproducjami prac: Autoportret, Znachorka, Sen o księgach.


1956. Ukazuje się drukiem Na srebrnym globie, J. Żuławskiego z ilustracjami S. Żechowskiego, do której wstęp napisał Stanisław Lem – popularyzujący później twórczość Żechowskiego, m.in. w Rosji i na Węgrzech.

1956. Uczestniczy w Ogólnopolskiej Wystawie Grafiki i Ilustracji Książkowej. Tworzy obraz Stosunek do zła (z cyklu Idealizm i materializm)


1956. Po ukazaniu się artykułu w OGONIOKU otrzymuje jedyne w swoim życiu odznaczenie – Złoty Krzyż Zasługi.

1956-57. Wykonuje cykl 18 ilustracji do Zmór Emila Zegadłowicza.


1957. Maluje obraz Koszmarny sen do utworu Leśmiana pod tytułem Dusiołek, opublikowanego w zbiorze Łąka.


1957. Na wystawie Stanisław Szukalski i Szczepowcy, w Towarzystwie PrzyjaciółSztuk Pięknych w Krakowie spotyka po wielu latach Mistrza z okresu młodości. Po powrocie pisze w liście do Marii Dobrowolskiej: „Wróciłem z Krakowa z bogactwem wrażeń. Największe z nich to spotkanie z Szukalskim i ... drugie niezwykłe spotkanie, to ta urocza istota, która olśniła mnie sobą.Szukalski – minęło już tyle lat od ostatniego z nim spotkania. Byłem wtedy młodzieńcem, którego uniosły skrzydła entuzjazmu.Teraz, choć byłem bardzo wzruszony, patrzyłem na niego bystro i uważnie. Skąd ta czujność? Przecież to mój największy nauczyciel i jeden z największych żyjących artystów, którego twórczość wstrząsnęła mą młodością. Były to lata najgorętszej mej egzaltacji. We wszystkim brak mi umiaru i tak było zawsze. Był on dla mnie bożyszczem, a jego piękna głowa wydawała mi się piękniejszą od wszystkich głów genialnych ludzi. Dziś jest już starym człowiekiem, a jednakże wyraz, który jest jakby duszą człowieka , pozostał ten sam. Starość wyrzeźbiła tę piękną twarz, jak artysta swe dzieło. Wszystko co mówił potem do mnie, o moich pracach, w małym gronie przyjaciół w Krzeszowicach, sprawiło mi ogromną przyjemność, chociaż nie powiedział nic nowego. Pamiętam, myliśmy ręce w łazience u Konarskiego. Było tam ciasno, staliśmy blisko, naprzeciw – wtedy usłyszałem te słowa, których nie zapomnę nigdy. Nie zapomnę wyrazu tej orlej twarzy, pięknej, skupionej i tych oczu szeroko otwartych, przenikających do dna. Przed kolacją była taka chwila, w której podarowałem mu Improwizację Konrada z Dziadów (tryptyk) z dedykacją: „Konradowi – Pielgrzymowi – Stachowi z Warty w hołdzie – S. Ż.” Był tak wzruszony patrząc na te rysunki, że po chwili ujął mnie w ramiona i gorąco ucałował – na moment zobaczyłem, że jego stare oczy stały się wilgotne. Jest genialnym twórcą, a słowa jego o sztuce mają bezwzględną wartość. Z uznaniem patrzyłem na ten ogromny rezonans, jaki wywoływały jego słowa na sali w czasie przemówienia”.

1958. Maluje obraz zainspirowany najbardziej znanym antycznym romansem greckim Dafnis i Chloe .



1960. Fascynuje się twórczością Leona Wyczółkowskiego, który zadziwia go rozmachem pędzla i śmiałością malowania oraz twórczością Józefa Chełmońskiego – malarza-poety uczuć i nastrojów pejzażu – notuje w dzienniku ”Zawsze myśląc o Chełmońskim czułem, że w mojej sztuce brak jeszcze wielu obrazów, tych poematów nastroju, które są we mnie i czekają na dzień swego przyjścia” – tworzy w tym nastroju obrazy z cyklu Dzieciństwo, Pastuszek, Kuszenie, Spętanie.


1960-64. Szczególnie trudny okres w życiu Żechowskiego. Po spaleniu domu rodzinnego, usiłuje wybudować na jego zgliszczach nowy mały domek. Nie  mając żadnych stałych dochodów przyjmuje różne zlecenia nie mające wiele wspólnego z jego zainteresowaniami, np. maluje główki lalek – prawdopodobnie na zlecenie „Cepelii” w Krakowie: „Za jedną główkę 8 zł – dziennie mogę namalować 10, więc 80 zł. Spróbuję. Parę godzin zajęła mi dziś ta praca i zdaje mi się, że pokonałem trudność techniczną, polegającą na uzyskaniu matowej powierzchni skóry na twarzy. Zarobek nie wielki, na miesiąc – 2500 - to niewiele muszę malować lalki, aby żyć i zabezpieczyć to co stworzyłem – choć wcale nie mam trwałości tego zabezpieczenia – jednak to robić muszę, gdyż tak czuję”.

1961. Tworzy malowidła ścienne w kościele św. Wawrzyńca w Mikulczycach (w zapiskach artysta odnotował, że namalował 7 obrazów), które niestety kilkanaście lat później zostały zamalowane. W tym samym czasie tworzy projekty polichromii do kościoła św. Piotra i Pawła w Porębie Radlnej: Widzenie św. Pawła, Zwątpienie św. Piotra  (niezrealizowane), oraz projekty obrazów ściennych: Chrzest Polski i Męczeństwo św. Wojciecha do Kościoła w Myślenicach (również nie zrealizowane).

1961-63. Wincenty Gawron, szkolny kolega z Państwowej Szkoły Sztuk Zdobniczych i Przemysłu Artystycznego w Krakowie, nawiązuje kontakt listowny, proponując Żechowskiemu pośrednictwo w sprzedaży szkiców i gotowych projektów znaczków (opracowywanych dla Poczty Polskiej w latach 1947-1949), na rynku amerykańskim.

1961-62. Sprzedaje w Chicago szkice do zrealizowanych projektów z serii Twórcy kultury polskiej i inne np. wszystkie projekty znaczka przedstawiającego górnika. Wykonuje kilkadziesiąt szkiców i replik projektów znaczków na zamówienie amerykańskich filatelistów. W. Gawron w liście do Stefana z grudnia 1962 pisze:Wracając jeszcze do ołówkowych szkiców, zrób ze dwa Chopina, dwa Skłodowskiej i ze dwa Mickiewicza – dorób również po dwa tych, które wysłałeś, a które jeszcze nie nadeszły”. Zdobyte w ten sposób fundusze pozwalają mu dokończyć budowę pracowni.

1962. Zainspirowany wierszem Kasprowicza maluje obraz Maria Egipcjanka.


1962. Andrzej Banach – znawca sztuki i autor wielu książek - prezentując francuskiemu koneserowi różnorodność polskiego malarstwa i rysunku, pokazuje m.in. reprodukcje ilustracji do Motorów Zegadłowicza. J. M. Lo Duca od razu poznaje się na mistrzostwie tych rysunków i żywo reaguje, mówiąc: rysunki tego artysty mi przywieźcie – Andrzej Banach po powrocie do Polski poszukuje (poprzez ZPAP w Warszawie) adresu Stefana Żechowskiego i ze zdumieniem odnajduje Artystę w Książu Wielkim nieopodal Krakowa.

1962. Otrzymuje propozycję zorganizowania wystawy indywidualnej w Brukseli.


1962. Do Centralnej Składnicy Muzealnej w Kozłówce trafia 16 prac Stefana Żechowskiego z przekazu Centralnego Biura Wystaw Artystycznych w Warszawie.

1963. Janina Pawlas z Tarnobrzega przekazuje do Muzeum Okręgowego w Rzeszowie cztery prace Stefana Żechowskiego: Autoportret, Dziecko z pieskiem, Portret Franciszka Liszta, Głowa kobiety   – rzeźba.

1963. Otrzymuje stypendium Ministerstwa Kultury i Sztuki.

1964. Po długiej chorobie umiera ojciec Stefana – Wincenty Żechowski, którego Stefan pielęgnuje przez wiele miesięcy i towarzysząc jego długiemu umieraniu maluje obrazy przedstawiający różne oblicza śmierci, a w dzienniku notuje refleksje na jej temat: W obliczu śmierci widzę przejmującą nicość życia i grozę. Straszną jest samotność człowieka w umieraniu. Jestem przy nim, a dzieli nas już przepaść. W niczym mu pomóc nie mogę, ani ulżyć. Jedynie pocieszyć. Czynię to jak mogę – Bóg jest jedyną ostoją i nadzieją jedyną. Być może, że i ja zgrzeszyłem przy tej słabości ojca – brakiem cierpliwości i wyrozumienia. Na tego, który odchodzi, nie wolno patrzeć oczyma życia. Trzeba patrzeć z pogranicza śmierci, z płaszczyzny tej samotności, jakś kryje w sobie śmierć".  


1964. Przygotowuje na wystawę w Brukseli około dziesięciu nowych prac o różnorodnej tematyce: sen, fantastyka erotyczna, dziwność, m.in.: Egipcjanka, Pogrzeb – Sen, Sen Faunów, Wowro, W słońcu.

1964. Muzeum w Zabrzu kupuje trzy rysunki z cyklu Wojna wykonane w 1946 r.: Matka i syn, Ostatnia krowa, Powieszeni. W Dzienniku notuje: „W cyklu tym są rysunki oskarżycielskie w tym stopniu, że w latach 1948-49 chcąc je wystawić, napotkałem na opór władz Związku (ZPAP). Nie należy drażnić Niemców powiedział mi ówczesny prezes Mroszczak. Byłem zdumiony i zrażony tym stanowiskiem. Teraz więc, po blisko 20 latach, propozycję kierownictwa Muzeum przyjąłem z rezerwą”.


1964. W Wydawnictwie Ossolineum ukazuje się książka Tadeusza Dobrowolskiego Nowoczesne malarstwo polskie, w której na stronach 284-285 zamieszczony jest materiał o Żechowskim i dwie ilustracje: Portret własny – Skupienie oraz Pogrzeb Kozaka.

1964. Stefan Szlachtycz realizuje 15 minutowy reportaż o Stefanie Żechowskim dla krakowskiego Ośrodka Telewizyjnego.


1965. Otrzymuje stypendium Ministerstwa Kultury i Sztuki.

1965. Wyjeżdża z wystawą do Brukseli: „W czasie prawie 5 – tygodniowego pobytu w Belgii i Holandii zwiedziłem niemal wszystkie muzea: Brukseli, Antwerpii, Gandawy, Brugii i Amsterdamu, oraz zabytki architektury i rzeźby Dom Rembrandta w Amsterdamie, Rubensa w Antwerpii, Muzeum Memlinga. Wśród mnóstwa dzieł przykuł moją uwagę zdumiewający doskonałością wykonania i nieludzką precyzją obraz Van Eycka przedstawiający „Adorację Baranka”. Również niezwykle zainteresował mnie Hieronim Bosch – prekursor surrealizmu. Mogłem do woli nasycić oczy ogromną ilością znakomitych dzieł Rubensa, Van Dycka, Vermera i wielu innych. Najgłębsze jednak wrażenie wywarły na mnie arcydzieła Rembrandta zgromadzone w Rijsk Muzeum w Amsterdamie”. Po powrocie maluje obraz Głowa Michała Anioła, na którym przedstawia portretowanego artystę w cierniowej koronie w hołdzie dla jego trudu przy tworzeniu malowideł sykstyńskich.


1965. W Galerii H. Mercier’a Libraire la Proue w Brukseli (od 13 do 25.03.1965) organizuje swoją pierwszą indywidualną, retrospektywną wystawę, na której eksponuje ponad siedemdziesiąt rysunków o różnorodnej i starannie przemyślanej tematyce. Były to rysunki z cyklu Wojna, ilustracje do utworów Mickiewicza, Kasprowicza i Żuławskiego, cykl Wspomnienie dzieciństwa, portrety Michała Anioła, Sokratesa, Tołstoja, Mickiewicza i Zaratustry, oraz najbardziej Belgów interesujące, surrealistyczne cykle zwidzeń i koszmarów sennych. Na wernisaż przybyli, m.in. Rene Magritte i Paul Delvaux. Organizatorzy domagali się od Artysty, aby przeznaczył do sprzedaży wszystkie obrazy prezentowane na wystawie. Po burzliwej wymianie opinii na ten temat, Żechowski wyraża zgodę na sprzedaż dwunastu prac. Galeria Mokum w Amsterdamie zakupiła obraz Znachorka (ilustracja do Pawich Piór L. Kruczkowskiego) [praca reprodukowana z ilustracji gazetowej]..



1965. Belgijski poeta, pisarz, artysta i krytyk sztuki Jean Dypréau, szczególnie zainteresowany wystawą, kupuje rysunek Żechowskiego i organizuje mu spotkania w pracowniach Rene Magritte’a i Paula Delvaux najsławniejszych malarzy belgijskich XX wieku, należących do najwybitniejszych reprezentantów surrealizmu.


1965. Paryskie wydawnictwo I.J. Pauvert’a Mytholgie du Sein. N. 16, publikuje dwie reprodukcje obrazów Żechowskiego.

1965. W liście do Stefana Konrad Gruda pisze: „Był u nas Hasior. Oglądał Rysunki Pana. Był zachwycony!!!


1965-72. Maluje na butelkach kilkadziesiąt erotyków w technice olejnej, głównie dla Andrzeja Banacha.

1965-82. Prowadzi korespondencję z literatami, dziennikarzami prasowymi i telewizyjnymi z: Konradem Grudą, Janem B. Ożogiem, Janem Pierzchałą, Ewą Kafarską, Andrzejem Piwowarczykiem, Barbarą Chęcińską, Hanną Galską, Edwardem Górnikowskim, Ewą Ziółkowską, Ewą Pape (USA), Marią Dobrowolską (Holandia).

1965. Jean Dypréau kręci film dokumentalny dla brukselskiej telewizji: „Już nawet zostaliśmy sfilmowani dla telewizji w czasie wizyty u najwybitniejszego surrealisty Belgii, Rene Magritte, a w poniedziałek mamy być u Paula Delvaux. Jest to najsłynniejszy z żyjących na świecie malarzy snu. Przedwczoraj zaprosił nas na przyjęcie najwybitniejszy i najbogatszy poeta i reżyser filmowy w gronie sześciu belgijskich malarzy i poetów. Odbyło się ono w najwytworniejszym lokalu Brukseli” – pisze do żony.

Maluje obraz olejny Chrystus i potwór.


1965. Ukazują się recenzje z wystawy w belgijskiej prasie: Gazet van Antwerpen; „Le Phare dimanche” – Gazet van Antwerpen; Stephane R ey, Żechowski (istotny fragment recenzji) „Artysta przynosi nam alarmującą wiadomośċ o nienasyconej kobiecie, która wraz z szatanem dominuje, chwyta i tłumi mężczyznę, pozostającego pod wpływem obsesji z dzieciństwa. Dusza polska jest pełna tajemnic, literackości i ponurej rozkoszy”.(tłum. Tadeusz Wiącek) Gazet van Antwerpen; Jean Cimaise. Les expositions, „Stefan Żechowski”, „Le Drapeau Rouge”.


1965. Galeria Mocum w Amsterdamie kupuje obraz Znachorka z cyklu Pawie Pióra.

1965. Rozczarowany postawą Elżbiety i Andrzeja Banachów, którzy wypowiadali się negatywnie o twórczości Matejki i Malczewskiego w czasie towarzyskich spotkań w Brukseli, maluje po powrocie obraz Siła brutalna , a w dzienniku notuje: „Byłbym wart własnej pogardy, gdybym pozwolił lżyć tych, których kocham. Grottger, Matejko i Malczewski to dla mnie świętości – nie mówiąc o innych. Nie przebaczę mu lekceważenia Rembrandta (Rembrsndt - A jednak nie zmarnowałem własnego życia). Oto dlaczego nigdy prawdziwej przyjaźni nie będę miał dla nich i oto dlaczego jest mi podejrzany ich podziw dla mej sztuki. Nie chcę tych, którzy ganią najlepszych. Byłbym szczęśliwy, gdybym to wszystko com teraz napisał mógł potem odwołać, uczyniłbym to z radością, bo zupełnie brak mi złej woli i uporu w błędzie. Nie są to moje ostatnie słowa na ten temat."


1965. W Londynie w Wiadomościach Polonijnych Nr 999, ukazuje się recenzja Mariana Pankowskiego Stefan Żechowski w Brukseli: „(...) Mamy więc przed sobą sztukę bezpośrednią, płynącą prosto z sennego marzenia. Oglądamy wynurzenia twórcy nie przycięte pod smak przeciętnego odbiorcy, nie ocenzurowane wiedzą o modzie i rynku. I chociażby z tego powodu prace Stefana Żechowskiego należą do rzędu zjawisk rzadkich. Przechodząc od myśli o świecie artysty ku jego technice, podkreślę obecność światła przeciwstawionego z instynktowną i chciałoby się rzec filozoficzną siłą mrokowi." (Artysta nie przewidział, że za sprawą Internetu, właśnie te erotyki zdominują Jego ambitną sztukę).

1966. Paryskie wydawnictwo I.J. Pauvert’a Les “Eufers” Damaine Polonais, N. 17, publikuje 2 reprodukcje obrazów Żechowskiego.

1966. W magazynie ilustrowanym TY i JA, Nr 1 (69), Styczeń 1966 ukazuje się intere-sujący artykuł Andrzeja Banacha Żechowski artysta romantyczny

1966. Otrzymuje list od redaktora naczelnego Jaeques’a Moussan’a z Wydawnictwa Planéte w Paryżu: „(...) Drogi Panie. Dziękuję Panu za list z 30 września. Wysyłam Panu pocztą nr 26 Planéte, w którym istotnie znajduje się reprodukcja jednego z Pana obrazów. Cieszyłbym się bardzo, gdyby Pan mógł przesłać mi pewną liczbę fotografii Pana dzieł na temat „kobieta i erotyka”. Poświęcilibyśmy wówczas większą liczbę stron dla Pana prac. Proszę niech Pan przyjmie wyrazy moich najlepszych uczuć!”.


1966-80. Pod wpływem sukcesu jaki przyniosła mu wystawa w Brukseli tworzy śmiałe poetyckie erotyki, Poeta i muzy, W lesie, Rudowłosa, Blondyna, Artysta i muzy. Tworzy też wiele innych erotyków nie koniecznie wypływających z potrzeby twórczej, lecz raczej dla potrzeby zdobywania środków na utrzymanie, dla konkretnych odbiorców, którzy temat przedkładali ponad artyzm.

1967. Wydawnictwo Planéte publikuje materiały o Stefanie Żechowskim.

1967. W czasopiśmie NASZ KLUB nr 67 ukazuje się obszerna recenzja Tadeusza Żochowskiego o twórczości Stefana Żechowskiego pt. Romantyk zaangażowany.


1968. W Muzeum Emila Zegadłowicza w Gorzeniu Górnym następuje otwarcie stałej ekspozycji twórczości S. Żechowskiego.

1968. Wydawnictwo Literackie w książce A. Banacha O polskiej sztuce fantastycznej w rozdziale poświęconym twórczości artysty zamieszcza reprodukcje obrazów Żechowskiego: Świtezianka, Eros i Psyche, Sen oraz dwie ilustracje do utworów Zegadłowicza.


1968. Wydanie książki A. Banacha O kiczu, w której zamieszczono reprodukcje prac S. Żechowskiego: Twarz poety, Sen oraz Eros i Psyche Wiele lat później Teresa Skórowa – kustosz Muzeum Pomorza Środkowego, organizując wystawę monograficzną S. Żechowskiego napisze: „Lękam się o odbiór tej wystawy, zarówno ze względu na treść (kler, erotyka) jak i obwolutę banachowskiej książki O kiczu, jednoznacznie Żechowskiego zaszeregowującej!” – wystawa została jednak wyróżniona przez Ministra Kultury i Sztuki w Ogólnopolskim Konkursie na najciekawsze wydarzenie muzealne w roku 1992.

1969. W Moskwie w Wydawnictwie MIR ukazuje się w tłumaczeniu na język rosyjski, powieść J. Żuławskiego Na srebrnym globie. Rękopis z księżyca, z lustracjami S. Żechowskiego.

1969. W magazynie ilustrowanym TY i JA Nr 1(69) ukazuje się obszerny artykuł Andrzeja Banacha.

1970. We francuskim wydawnictwie LA JEUNE PARQUE; Lo Duca Historie de L’Erotisme, wydanym w Paryżu zamieszczone są reprodukcje erotyków wraz z informacją o Stefanie Żechowskim.


1970-80. Pracownię Żechowskiego, poza bliskimi znajomymi: Andrzejem Banachem, Adamem Zegadłowiczem, Ryszardem Wójcikiem, licznie odwiedzają ludzie świata kultury i sztuki: Wojciech Siemion, Andrzej Bachleda, Izabela Cywińska, Tadeusz Łomnicki, Olgierd Budrewicz i wiele innych osób zainteresowanych twórczością Artysty o nieposkromionej fantazji.

1970. Wykonuje rysunki do filmu Mimetyzm w reżyserii Stefana Szlachtycza.

1971. Muzeum Narodowe w Poznaniu dokonuje zakupu od Autora trzech prac: Huśtawka, Szał uniesień, Scena w kosmosie.


1971. Wygłasza odczyt w Towarzystwie Przyjaciół Katowic z okazji 30 rocznicy śmierci Emila Zegadłowicza, ilustrowany rysunkami do jego dzieł.

1971. Maluje kolejny obraz zatytułowany Kuszenie – Zmora, temat wielokrotnie podejmowany w różnych technikach i ujęciach.

   

1972. Związek Nauczycielstwa Polskiego w Katowicach organizuje spotkanie ze Stefanem Żechowskim na temat jego wystawy w Brukseli.

1972. Muzeum Narodowe w Poznaniu dokonuje w Antykwariacie zakupu pracy Para w uścisku.

1973. Nawiązuje kontakt z Ewą Pape mieszkającą w Los Angeles i działającą w polonijnych organizacjach, która zafascynowana jego twórczością popularyzuje ją na rynku amerykańskim. 

(Ewa Janina Pape, z domu Pelczar, Za swoją działalność na rzecz polskich artystów, a szerzej sztuki polskiej, Ewa Pape wyróżniona została odznaczeniem "Zasłużony dla kultury polskiej" oraz Złotym Orderem Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Nieprzerwanie od 1966 roku, Ewa Pape jest organizatorką i sponsorką kilkudziesięciu wystaw polskiego malarstwa, rzeźby i fotografii w Ameryce. Mimo, że nie ma własnej galerii, udało się jej wystawiać w galeriach i muzeach w Stanach Zjednoczonych takich artystów, jak: Berdyszak, Dłubak, Dobkowski, Brzozowski, Fangor, Gierowski, Kantor, Gostomski, Lebenstein, Nikifor, Nowosielski, Starowieyski, Stażewski, Winiarski)


1973. W jednym z numerów Kultury ukazuje się obszerny artykuł Jacka Buszyńskiego Prywatny rysunek odręczny.

1973. Spotyka się z Eugeniuszem Kusielewiczem – prezesem Fundacji Kościuszkowskiej, który składa mu oficjalne zaproszenie na wyjazd do USA z wystawą indywidualną – następnego dnia notuje w Dzienniku: „Zawdzięczam to wszystko pani Ewie Pape, wczoraj odwiedziła mnie w Książu i zakupiła 7 erotyków”.

1973. Znużony daremnym oczekiwaniem na wydanie przez Banachów albumu, który przez kilka lat obiecywali mu wydać, notuje w Dzienniku: Andrzej i Ela wracają z zagranicy. Odczuwam ciężar tej więzi z nimi – więzi od początku opartej o zysk. Obmierzło mi życie z tej strony do dna. Jedno mi tylko zostało – to sztuka, w niej cały sens mego istnienia, w samotności, w umiłowaniu prawdy i w uwielbieniu piękna – któremu na imię Kobieta”.

1973. Otrzymuje stypendium od Fundacji Kościuszkowskiej w Nowym Jorku na pokrycie kosztów podróży i pobytu w związku z indywidualną wystawą w nowojorkiej siedzibie Fundacji.

1973. Kierownik Galerii Pryzmatw Krakowie – Stanisław Gołubiew – organizuje wystawę ilustracji Żechowskiego do dzieł E. Zegadłowicza, wypożyczonych z Gorzenia Górnego i zaprasza Artystę do wzbogacenia wystawy innymi pracami. Na wystawie zgromadzono 81prac głównie ilustracji literackich do dzieł Zegadłowicza, Mickiewicza, Żuławskiego, Kasprowicza, Leśmiana i Kruczkowskiego. Niestety Żechowski nie był obecny na jej otwarciu, czego dowiadujemy się z listu S. Gołubiewa: „Wszyscy bardzo żałowaliśmy, że nie mógł Pan przyjechać na otwarcie wystawy, Pan (Adam) Zegadłowicz (wnuk Emila Zegadłowicza) zobowiązał się przesłać Panu „sprawozdanie” z tej miłej uroczystości, więc ja tylko składam Panu serdeczne gratulacje. Wystawa jest bardzo interesująca i cieszy się dużym powodzeniem”.

1973. W liście do Stefana J.B. Ożóg napisał: „Na wernisażu Pańskiej wystawy w „Pryzmacie” oczywiście byłem, dziękuję za zaproszenie. Przybyła rodzina Zegadłowiczów, stawiła się stara gwardia Szukalszczyków – przyjechał zza Rzeszowa Frączek, zjawił się z kwiatami dla Pana Kotarbiński i Kiełbiński, szkoda, że Pana nie było. Widziałem także m. in. prof. Reinfussa, Jalu Kurka, Władysława Dobrowolskiego. Przemawiał Adam Zegadłowicz i pięknie dyr. Trybowski. Panowała dobra, przyjazna atmosfera. Wszyscy bardzo chwalą pańskie kompozycje.Gratuluję Panu”.

1973. Wyjeżdża na kilkumiesięczne stypendium do USA na zaproszenie Fundacji Kościuszkowskiej w Nowym Jorku.

1974. Wystawia Erotyki, fantazje i portrety w Galerii Fundacji Kościuszkowskiej w Nowym Jorku (15 II - 10 III). „Wszyscy tu utrzymują, że wystawa była największym sukcesem wystawienniczym od początku istnienia Fundacji. Wystawę zwiedzili, m.in.: Hans Gugenheim, Janusz Minkiewicz, Karol Estreicher, Olgierd Budrewicz, Aleksander Janta-Pałczyński, Andrzej Bachleda i Teresa Żylis Gara”. Hans Guggenheim (współwłaściciel słynnej galerii sztuki w Bostonie) zwiedzając wystawę, w rozmowie z Januszem Minkiewiczem, powiedział: Gdyby Żechowski był Żydem, już cały świat znałby jego twórczość” – pisze w liście do żony.

1974. Uchwałą Rady Państwa z dnia 22 lipca 1974r. Stefan Żechowski odznaczony został Medalem 30-lecia Polski Ludowej

1974. Otrzymuje propozycję prowadzenia wykładów na Uniwersytecie Kenedy’ego w Nowym Jorku, której nie przyjmuje – w liście do żony napisał: „Przez 2 lata pobytu tutaj zarobiłbym może sporo grosza, lecz umarłbym jako artysta”.

1974. Otrzymuje propozycję zorganizowania wystawy w Los Angeles, ale nie przyjmuje jej ponieważ warunkiem jest wyrażenie zgody na sprzedaż wszystkichnprac prezentowanych na wystawie.

1974. Wydawnictwo Artystyczne i Filmowe w Erotyźmie po polsku A. Banacha publikuje materiały o twórczości Żechowskiego i zamieszcza reprodukcje erotyków: Gwiazda, Dziewczyna I, Dziewczyna II, Erotyk, Dziewczyna w muszli, Błaganie i Kobieta zwielokrotniona.

1975. W dwutygodniku społeczno kulturalnym POGLĄDY ukazuje się obszerny artykuł Jana Pierzchały Stefan Żechowski. Artysta tworzy obraz Dafnis i Chloe.


1975. Wydawnictwo Literackie. OKO. Obyczaje, kultura, osobliwości. Pod redakcją Lecha Pijarowskiego zamieszcza dwa rysunki Artysty

1976. Wydawnictwo Literackie w książce Eli i Andrzeja Banachów Ostatnia podróż, reprodukuje pracę Żechowskiego Trzy koty i Ela.

1976. Dla TVP powstaje film PUSTELNIK w reżyserii Ryszarda Wójcika, poświęcony życiu i twórczości S. Żechowskiego. Bezpośrednio po filmie emitowana jest rozmowa Szymona Kobylińskiego z Andrzejem Osęką na temat twórczości Żechowskiego.

1977. W Wydawnictwie ŚLĄSK Alfred Ligocki w książce Plastycy Śląska i Zagłębia poświęca Żechowskiemu mały rozdział (ss. 178-179).

1977. W tygodniku RAZEM Ukazuje się obszerny artykuł Ryszarda Wójcika Artysta osobny.

1978. Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie organizuje retrospektywną wystawę Szczepu Rogate Serce, na której S. Żechowski pokazuje, m.in. cykl Wojna

 

1978. Uchwałą Rady Państwa z dnia 4 grudnia 1978r. Stefan Żechowski odznaczony został Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski

1978. Krystyna Olchawa – instruktor d/s upowszechniania plastyki w Domu Kultury w Miechowie – opracowuje scenariusz pokazu multimedialnego Twórczość Żechowskiego i Zegadłowicza, ilustrowanego reprodukcjami obrazów Stefana Żechowskiego, z udziałem Artysty, który udostępnia niepublikowane jeszcze rozdziały Pamiętnika NA JAWIE. Pokaz reżyseruje Marek Brodzki – uczeń LO w Miechowie [obecnie znany, m.in. jako reżyser Wiedźmina].

1978. W konkursie na scenariusz ogłoszonym przez Wojewódzki Dom Kultury w Kielcach, pokaz Twórczość Żechowskiego i Zegadłowicza zdobywa III nagrodę i wzbudza duże zainteresowanie kieleckich dziennikarzy.

1979. W kieleckiej prasie ukazują się recenzje Ewy Ziółkowskiej-Darmas:

Malarz sennego marzenia, ECHO DNIA, (5–7 stycznia).

Niewolnik muzy, PRZEMIANY, (styczeń).

1979. Maluje kolejny obraz z cyklu Muzy i Fauny. Od czasu zetknięcia się z malarstwem Malczewskiego w twórczości Żechowskiego często pojawia się motyw fauna, m.in. w kompozycjach: Faun – Pożegnanie miasta, Faun i Nimfa. Emil Zegadłowicz w wierszu Stefan Zechowski (1937 r.) opisuje wędrówkę leśnych bożków osieroconych przez J. Malczewskiego do świata S. Żechowskiego.

1981. W dwutygodniku LITERATURA ukazuje się obszerny artykuł Tadeusza Wiącka Ostatni romantyk.

1981. Za twórczość artystyczną i literacką w roku 1980 otrzymuje Doroczną Nagrodę Kieleckiego Miesięcznika PRZEMIANY.

1981. W Wydawnictwie Łódzkim ukazuje się drukiem książka Stefan Żechowski, Na jawie. Wspomnienia z młodości i rysunki, ilustrowana 65 pracami, obrazującymi twórczość Żechowskiego

1982. Otrzymuje stypendium Ministerstwa Kultury i Sztuki.

1982. Pojawiają się pierwsze symptomy choroby Alzheimera, polegające na zmianach zwyrodnieniowych w mózgu, a dokładniej zaniku tkanki nerwowej. W pierwszym okresie u Stefana Żechowskiego trudno ją było rozpoznać, poza tym w owym czasie mało jeszcze na jej temat wiedziano, a jej objawy u każdego chorego przebiegają inaczej.

1983. Galeria „Piwnice” Biura Wystaw Artystycznych w Kielcach organizuje trzecią za życia Artysty, a drugą w Polsce, retrospektywną wystawę, na której zgromadzono 69 prac z lat 1930 – 974. Niestety Artysta poważnie chory, nie umie się już w pełni z niej cieszyć. Pierwsza wystawa retrospektywna miała miejsce w Brukseli w 1965 roku, druga w 1974 w Galerii Pryzmat w Krakowie.

1983. Choroba Alzheimera rozwija się w szybkim tempie. Podczas pobytu w Krakowie, gubi się i zapomina kim jest. Żona i przyjaciele bezskutecznie poszukują go we wszystkich krakowskich szpitalach i innych miejscach publicznych. Nie wiadomo jak długo błąkał się po ulicach zanim patrol milicyjny zauważył artystę i przewiózł do szpitala. Po trzech dniach odzyskuje pamięć, lecz nie pamięta, w jakich okolicznościach znalazł się w szpitalu w Krakowie. Po powrocie do domu wypowiada słowa: „Za co mnie Bóg tak pokarał, że odebrał mi pamięć? – Widocznie w sztuce zrobiłem coś nie tak. Źle wykorzystałem swój talent”. Prosi żonę, aby zajęła się losem jego twórczości i umieściła najcenniejsze dzieła w muzeach.

1983. Otrzymuje list, w którym Karol Estreicher napisał: „Mam gorącą „żebraczą” prośbę. Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych posiada w Krzesławicach (k. N. Huty) dworek Jana Matejki. Zorganizowaliśmy tam małe muzeum pamiątek. Jest tam Hommage dla Matejki: obrazy różnych wybitnych malarzy polskich. ... Czy wolno mi W.S. Pana prosić, aby ze wspomnianego obrazu (Jan Matejko u Artura Grottgera) otrzymać szkic, choćby niewielki ? Może ocalał w Pana zbiorach ? Wystawilibyśmy go w Dworku Matejki jako drogą pamiątkę, przypominającą przyjaźń obu artystów, a także mielibyśmy sposobność posiadać i dzieło Pana ręki”.Nękany chorobą, nie potrafi już na ten list odpowiedzieć, a wolę K. Estraichera spełnia po kilku latach Marianna Żechowska.


1983. Tworzy Autoportret, ostatni spośród kilkudziesięciu autoportretów, jakie na przestrzeni swego twórczego życia wykonał w różnych technikach rysunkowych i malarskich (rysunek ołówkiem, piórkiem, kredką, węgiel, pastel, olej), m.in.: Autoportret z okaryną, Autoportret wśród Faunów, Autoportret z Heleną, Stefan i Helena, Stefan i dziewczyna i wiele, wiele innych.

1983. Muzeum Narodowe w Krakowie dokonuje zakupu czterech erotyków wykonanych w latach 1966-1971.

1983. Żona Artysty, za pośrednictwem ks. Kardynała Franciszka Macharskiego, przekazuje tryptyk: Adam Chmielowski w pracowni, Brat  Albert przed tłumem, Śmierć Brata Alberta – Opłakiwanie papieżowi Janowi Pawłowi II, który podczas mszy św. na krakowskich Błoniach (1983 r.) ogłasza Brata Alberta Chmielowskiego błogosławionym.


1984. Pomimo choroby ciągle tworzy, ale są to już rysunki, na których choroba Alzheimera odcisnęła swoje piętno.

1984. Adam Zegadłowicz, wnuk Emila Zegadłowicza, historyk sztuki i publicysta, pisze (niepublikowawany ale zachowany w maszynopisie) obszerny artykuł pt. Nieco szerzej o Stefanie Żechowskim.

1984. Po kilkuletniej chorobie umiera 29 października. Zostaje pochowany na cmentarzu w Książu Wielkim, w grobowcu, którego granitową płytę ozdobiono cytatem jego myśli zanotowanej w pamiętniku: Śniłem własną sztukę.


PS. Bardzo często podawana jest mylna data śmierci artysty: 28.10.1984, chociaż łatwo to sprawdzić m.in. na płycie nagrobnej, której zdjęcie publikowane jest w Internecie

  • ORGANIZATOR:

  • PATRONAT:

  •  

  • PARTNERZY:

  •